Ruch świąteczny w Poczcie Polskiej

Poczta Polska - logo

Poczta Polska wychodząc naprzeciw coraz większym potrzebom i oczekiwaniom klientów, a także uważnie obserwując poczynania konkurencji w szeroko rozwiniętym segmencie usług kurierskich, stale wprowadza do swej oferty coraz to nowsze usługi, mające poprawić jakość świadczonych usług i zdjąć z operatora metkę nieudolnej polskiej firmy z kiepską obsługą i niekończącymi się kolejkami do okienka. Jak radzi sobie Poczta Polska w gorącym okresie wzmożonego świątecznego ruchu?

Kołem ratunkowym dla Poczty może być wykorzystanie narzędzi funkcjonujących w e-handlu. W okresie największych żniw dla operatora dużym wyzwaniem jest zapewnienie sprawnego transportu i dostarczenie przesyłek pod wskazany adres.

Członkowie Zarządu zapewniają, że Poczta Polska jest dobrze przygotowana do intensywnego ruchu przedświątecznego. Dzieje się tak dzięki bogatej sieci placówek w całej Polsce, pracy węzłów ekspedycyjno-rozdzielczych ( jest ich w Polsce 14).

Każdą nadaną za pośrednictwem narodowego operatora przesyłkę listową czy paczkową można śledzić w Internecie na stronie emonitoring.poczta-polska.pl. Wystarczy wpisać numer kodu kreskowego przesyłki i można szybko uzyskać informację o historii przesyłki od momentu jej nadania aż do odbioru przez właściwego adresata. Pewne problemy w śledzeniu przesyłek występują podczas sprawdzania przesyłek kierowanych za granicę. Wynika to jednak z funkcjonowania zagranicznych systemów trackingowych.

Poczta Polska wprowadziła do oferty opcję potwierdzenia doręczenia przesyłki za pomocą SMS-a lub poczty elektronicznej. Adresat przesyłki tymi samymi kanałami komunikacji może otrzymać informację o nadchodzącej przesyłce. Takie potwierdzenie doręczenia niemal całkowicie wyparło tradycyjne żółte zwrotki, z których nadal intensywnie korzysta administracja krajowa.

Według najnowszych szacunków Świątecznego Barometru, opublikowanych na oficjalnej stronie Poczty Polskiej, między 8 a 14 grudnia 2014 roku Polacy wysłali 66 procent więcej paczek niż w roku ubiegłym.

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *