Odszkodowanie dla e-sprzedawcy

zwrot towaru

NorthPoleStock/bigstockphoto.com

Zmieniona pod koniec grudnia zeszłego roku ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów nałożyła na e-sprzedawców wiele nowych obowiązków, niewiele dając w zamian. Najbardziej odczuwalną zmianą było wydłużenie czasu na odstąpienie umowy zawartej ze sklepem online do 14 dni. Prawo do zwrotu zakupionego towaru dotyczy także rzeczy zniszczonych, nawet całkowicie. Wyjątek stanowią jedynie meble przygotowywana na zamówienie oraz te towary, których ewentualny zwrot kłóciłby się z ochroną zdrowia lub higieny, czytamy na property news.pl.

Odmieniona ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów dała także prawo e-sprzedawcom do odzyskania części wartości zwracanej przez e-klienta rzeczy. Chodzi o zwrot towarów uszkodzonych, których wartość została zmniejszona w wyniku jej nieprawidłowego użytkowania. W tej sytuacji e-sprzedawca może otrzymać odszkodowanie, potrącając odpowiednią kwotę z opłaty zwracanej e-klientowi za zakupiony uprzednio towar. Jak się jednak okazuje, obliczenie należnej sumy takiego odszkodowania sprawia e-sklepom poważne kłopoty.

Po pierwsze klient dokonujący zakupów w sieci ma prawo przymierzyć lub przetestować towar. I tu niejasności budzi kwestia dozwolonego a nadmiernego użytkowania. W teorii e-klient powinien mieć taką samą możliwość wypróbowania kupionego towaru jak klient tradycyjnego sklepu. W praktyce wygląda to inaczej. Kolejną przeszkodą jest sposób wyliczenia wartości należnego odszkodowania. E-sprzedawcy na pewno należy się zwrot kosztów naprawy i wyczyszczenia zwracanych przedmiotów. Internetowy sprzedawca może także ubiegać się o zwrot straty poniesionej w wyniku zmiany rodzaju towaru z nieużywanego na używany. Za rzeczy całkowicie zniszczone przysługuje potrącenie całkowitej ceny. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku dochodzenia przez e-sprzedawcę odszkodowania, to na niego spada obowiązek: udowodnienia e-klientowi powstałej szkody, wyjaśnienia w jaki sposób została zmniejszona wartość towaru oraz rodzaju wady, a także umożliwienia e-klientowi ustosunkowania się do całej sytuacji, czytamy na propertynews.pl.

Tagi: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *